Translate

piątek, 8 lutego 2013

Opowiedanie cz10: "Feel this moment.."

Nathan i Julia

Dziewczyny kończyły śniadanie.
-Ładnie dziś wyglądasz.. - rzuciła Oliwka zerkając na koleżankę.
Liz poczuła wielki rumieniec spływający na jej policzki. Podniosła wzrok z nad naleśników.
-Dziękuję ty również.
Dziewczyna poczuła że Oliwka przygląda się jej badawczo, zachichotała.
-Coś nie ta? - uniosła zabawnie brwi.
Oliwka roześmiała się delikatnie i przejechała delikatnie dłonią po jej policzku. Siedziały już na przeciw siebie.
-Nie tylko.. - przerwała, spuszczając wzrok. - słodkie piegi.
Znów się zaśmiała, Liz tak że. Nagle Oliwia pochyliła się i pocałowała namiętnie dziewczyna. Przez chwile liz czuła, radość, zaskoczenie i strach jednocześnie, lecz w tym wszystkim kryło się szczęście. Odwzajemniła pocałunek. Całowały się tak przez chwilę.. Oliwka odsunęła się delikatnie i spojrzała rozpromienionej koleżance głęboko w oczy.
-Zostań dłużej..- zagryzła wargi, niepewnie mówiąc dalej - Moi rodzice wyjechali na cały weekend. Proszę.
Liz nic nie mówiąc pokiwała delikatnie głową. Oliwia złapała Liz za rękę i zaprowadziła do salonu.
Usiadły na dużej, białej, skórzanej kanapie zajmującej większą część pomieszczenia.
Dziewczyna włączyła kanał muzyczny i ułożyła głowę na kolanach Liz. Niewinnie oglądały przeróżne teledyski i słuchały muzyki gdy nagle Oliwia podniosła się i usiadła na prost Liz. Zaciekawiona dziewczyna spojrzała na koleżankę, uśmiechnęła się i z powrotem zwróciła wzrok na telewizor, po chwili poczuła oddech i ciepło ciała Oliwi na swoim ciele. Dziewczyna odgarnęła jej rude, długie loki i złożyła kilka czułych pocałunków na jej szyi oraz ramieniu. Liz odwróciła głowę niepewnie w stronę koleżanki.
Pocałunki. Ciepło ciała drugiej osoby, dotyk. Dreszcze, podekscytowanie i namiętność obracały się w powietrzu. Liz opadła na plecy, dziewczyna tuż za nią wciąż ją całując. Jest pięknie pomyślała ruda przesuwając palcami po odkrytych częściach pleców Oliwii. Złapała za koniec koszulki i podsunęła ją w górę, Oliwia uniosła ręce, pozwalając ściągnąć sobie koszulkę. Już w samej górnej części bielizny osunęła się w dół i delikatnie zaczęła rozpinać guziki od szortów dziewczyny.
Liz uśmiechnęła się spoglądając na partnerkę, która zabierała się do ściągnięcia szortów z jej pupy.
Sięgnęła po koc leżący tuż za jej głową i okryła siebie i Oliwię. 
_____________________________________
Dziękuję.
Poświęcony dziewczyną :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz