Nathan i Julia.
Summer Paradise
Julia, Nati
Tak koło 12:00 wynurzyliśmy się z łóżka.. mogłabym leżeć tam cały dzień, a już na pewno po tym wszystkim. Po jakiejś części zdawało mi się że to wszystko zdarzyło się na prawdę..
- Kochanie zjesz coś? - zapytała z troską mama. Delikatnie kiwnęłam głową na "nie" schodząc niepewnie po schodach. Nathan szedł tuż za mną. Przez ciało przeszły mi dreszcze.. schody to główny sprawca w tym śnie. Chłopak czując mój strach ujął moją dłoń. Zwróciłam głowę w lewo i ujrzałam jego piękny uśmiech.
Uspokoił mnie. Postanowiłam usiąść na kanapie. Nat podążył w stronę kuchni.
- Jednak coś Ci przyniosę. - powiedział stanowczo nie odwracając się. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Tylko Ty jesteś w stanie zmusić ją do czegokolwiek - powiedziała mama z udawanym oburzeniem.
Nathan zaśmiał się i spojrzał w moją stronę pytająco.
- Może być Tutti truskawkowe? - zapytał, sięgając w głąb lodówki.
- Ok.. - wydusiłam. Nie lubiłam jak mnie się do czegoś zmusza.. ale widocznie nie miałam innego wyjścia.
- Kochanie zjesz coś? - zapytała z troską mama. Delikatnie kiwnęłam głową na "nie" schodząc niepewnie po schodach. Nathan szedł tuż za mną. Przez ciało przeszły mi dreszcze.. schody to główny sprawca w tym śnie. Chłopak czując mój strach ujął moją dłoń. Zwróciłam głowę w lewo i ujrzałam jego piękny uśmiech.
Uspokoił mnie. Postanowiłam usiąść na kanapie. Nat podążył w stronę kuchni.
- Jednak coś Ci przyniosę. - powiedział stanowczo nie odwracając się. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Tylko Ty jesteś w stanie zmusić ją do czegokolwiek - powiedziała mama z udawanym oburzeniem.
Nathan zaśmiał się i spojrzał w moją stronę pytająco.
- Może być Tutti truskawkowe? - zapytał, sięgając w głąb lodówki.
- Ok.. - wydusiłam. Nie lubiłam jak mnie się do czegoś zmusza.. ale widocznie nie miałam innego wyjścia.
Już po chwili stał nade mną z łyżeczką i jogurtem, szczerząc zęby.
- To nie jest śmieszne. Zmuszasz mnie, znęcasz się. - powiedziałam z udawaną powagą, próbując ukryć uśmiech. Zmrużył te cudowne zielone oczy o długich rzęsach i wydukał.
- Chyba Ty.
Roześmialiśmy się. Mam tylko zerkała zza lady kuchennej na nas i na to jak dobrze czuję się przy nim nie zależnie od sytuacji.
Wszystko układało się bardzo dobrze. Wakacje rozpoczęliśmy z wielkim rozpędem, od razu po zakończeniu roku pożegnaliśmy się z rodziną i przyjaciółmi i wybraliśmy na tydzień tylko we dwoje nad jezioro pod namioty! To miała być świetna przygoda, tylko ja i Asia razem przez tydzień odcięci od świata, zielona trawa, gorące słońce, jezioro, spokój, regeneracja.
- To nie jest śmieszne. Zmuszasz mnie, znęcasz się. - powiedziałam z udawaną powagą, próbując ukryć uśmiech. Zmrużył te cudowne zielone oczy o długich rzęsach i wydukał.
- Chyba Ty.
Roześmialiśmy się. Mam tylko zerkała zza lady kuchennej na nas i na to jak dobrze czuję się przy nim nie zależnie od sytuacji.
&
Asia, Michał
- Cieszę się - powiedziała cicho Asia, właściwie szepcząc. Siedzieliśmy w
pociągu, wygodnie rozłożeni na siedzeniach, ona oparta głową o moje
ramie. Sami w przedziale. O jak dobrze, pomyślałem.
- Mamy wszystko? - zapytałem nagle odwracając wzrok od widoku za szybą, głównie zieleni, drzew i takich tam.
- No ubrania, jedzenie - wymieniała, składając dłoń w małą piąstkę.
Uśmiechnąłem się, całując ją w czoło. Nie było się o co martwić. Ja ona. Cisza i wolny czas.
- Mamy wszystko? - zapytałem nagle odwracając wzrok od widoku za szybą, głównie zieleni, drzew i takich tam.
- No ubrania, jedzenie - wymieniała, składając dłoń w małą piąstkę.
Uśmiechnąłem się, całując ją w czoło. Nie było się o co martwić. Ja ona. Cisza i wolny czas.
&
Liz
- Czeeeeeść! - wrzasnęłam do słuchawki, uradowana. Uśmiech nie schodził mi z twarzy już od tygodnia!
- Auć. Hej!
- Miśku, miśku, miśku! Chciałabym Ci kogoś przedstawić! I co powiesz na ognisko?! - zapytałam z wielkim entuzjazmem Juli. Tak, bo to właśnie do niej zadzwoniłam nie gadałyśmy od baaaardzo dawna! A jej zawdzięczam, wszystko! Moje szczęście!
- To jak?! - nie mogłam doczekać się odpowiedzi.
- Kiedy, kiedy?
- Nooo, jakoś wiesz co?! w sobotę - w końcu udało mi się jakoś wysłowić.
Głucha cisza. Po chwili Jula coś powiedziała do kogoś, wymienili parę zdań.
- OK! - usłyszałam uradowany głos. - ja też Ci coś powiem.
- To będzie "niespodzankowe ognisko"! - wyszczerzyłam się do słuchawki.
- To kto będzie? hę?
- No ja, Ty, NIESPODZIANKA, zaproś Natiego..
- Czemu nie zrobisz tego sama? - Julka zachichotała.
- Wiem, że jest u Ciebie! - zaśmiałam się. - Dobra, to do zobaczenia Pa!
- Pa!
&
Julia
- Auć. Hej!
- Miśku, miśku, miśku! Chciałabym Ci kogoś przedstawić! I co powiesz na ognisko?! - zapytałam z wielkim entuzjazmem Juli. Tak, bo to właśnie do niej zadzwoniłam nie gadałyśmy od baaaardzo dawna! A jej zawdzięczam, wszystko! Moje szczęście!
- To jak?! - nie mogłam doczekać się odpowiedzi.
- Kiedy, kiedy?
- Nooo, jakoś wiesz co?! w sobotę - w końcu udało mi się jakoś wysłowić.
Głucha cisza. Po chwili Jula coś powiedziała do kogoś, wymienili parę zdań.
- OK! - usłyszałam uradowany głos. - ja też Ci coś powiem.
- To będzie "niespodzankowe ognisko"! - wyszczerzyłam się do słuchawki.
- To kto będzie? hę?
- No ja, Ty, NIESPODZIANKA, zaproś Natiego..
- Czemu nie zrobisz tego sama? - Julka zachichotała.
- Wiem, że jest u Ciebie! - zaśmiałam się. - Dobra, to do zobaczenia Pa!
- Pa!
&
Julia
Odłożyłam słuchawkę, rzuciłam się na łóżko wprost na ukochanego. Który aż głośno krzykną. Zaśmiałam się tylko i od razu przeszliśmy do namiętnego pocałunku. Zaczęły się wakacje piękniej nie mogło być. Dwa beztroskie miesiące w objęciach Nathana wśród znajomych, w dodatku zapowiadały rozpocząć się wielkim ogniskiem! Pomyślałam i oddałam się całkowicie pocałunku, niezmiernie szczęśliwa.
Wszystko się ułożyło, Nathan miał Julię, Asia miała Michała, a Izabella Oliwkę.
Upragnione wakacje, słońce, w powietrzu miłość i pieszczoty. Siedemnaście lat wolna ręka, przyjaciele, wszystko czego tylko pragniesz, tak blisko...
Upragnione wakacje, słońce, w powietrzu miłość i pieszczoty. Siedemnaście lat wolna ręka, przyjaciele, wszystko czego tylko pragniesz, tak blisko...
_________________________________________
Ohajo ! Spełniam zachcianki ! - pisać w komach.
Jestę wróżkę :3
Dziękuję.
+podoba się? ;>
(znów sielanka *___*)
Ohajo ! Spełniam zachcianki ! - pisać w komach.
Jestę wróżkę :3
Dziękuję.
+podoba się? ;>
(znów sielanka *___*)
Dla Pana Niama Hayne !