Translate

poniedziałek, 25 lutego 2013

Opowiadaniecz.13 : "Dobrze wiemy kim była Julia Adwords."

Nathan i Julia. 

Change Your Life *__* 


Dni płyną, my wraz z nimi. Moje życie, biedniejsze nie o jedną osobę. Pozostało puste, samo, bez emocji.
Już nawet nie wiem co czuję. Nic. Nie chcę wiedzieć co się dzieje. Leżę, czuję jej zapach.. wspominam.
Dotyk, oddech, bicie serca. Gdzie jesteś?
 &

-Trzeba żyć dalej - słyszę głosy ludzi. Wiem - myślę - ale jak? Ktoś puka...
Proszę.
-Nat.. - mama zmartwiona weszła do pokoju z kubkiem herbaty.- mam dla Ciebie, herbatę?
-Dzięki. - mój bezbarwny głos widocznie przeszył ją na wylot.. Postarałem się podnieść.
Podała mi kubek, usiadła obok..
-Wiesz co chcę Ci powiedzieć? - zaczęła.
-Że jestem facetem, że powinienem wspierać jej rodziny, i dawać innym siłę jak też sobię. Mamo.. - łzy napłynęły mi do oczu.- już nie potrafię.
-Tak kochanie.- spojrzałem na nią pytająco..- rozumiem.
Przytuliła mnie. Pamiętaj masz, nas - wyszeptała.
-I nie martw się, czas nie będzie czekał.- ujęła wzrokiem moje przekrwione oczy.- nie ważne co się stanie. Nie ważne co zrobisz. Wspieram Cię. Tylko proszę nie zostawiaj nas..
Bała się? Bała się że odejdę, że popełnię samobójstwo? Z jednej strony nie musiałem.. już nie żyłem.
Wiem, że nie zranię osób które kocham. Choćby nie wiem jak miały być źle.
-Obiecuję.

Wrzesień. 

-Witam was, ponownie w szkole! Mam nadzieje że wypoczęliście przez te dwa leniwe miesiące.
*śmiech*
Dyrektor mówi dalej.
-Jak pewnie większość was wie.. co się stało w te wakacje, a jeśli nie? Dostałem pozwolenie od rodziców na opowiedzenie tej historii.
"Dobrze wiemy kim była Julia Adwords. Widział ją ktoś dzisiaj? *młodzież rozgląda się po trybunach.*
Nie. I nie zobaczycie. Ta dziewczynka, chodziła do 2ZSZ w naszej szkole. W te wakacje, wykryto u niej białaczkę. Niestety za późno. W jeden straszny wieczór szczęśliwe życie jej i jej rodziny obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Julia, zmarła mając zaledwie 17 lat. Nic nie wskazywało na to że jest chora. Prawdopodobnie, choroba właśnie tego wieczoru się nasiliła. Niefortunny upadek, do tego się jeszcze przyczynił. Cała rodzina jest pogrążona w niezmiernej żałobie. Okażmy skruchę i współczucie dla tych ludzi ciszą."

&

Uczniowie, słuchali jak nigdy dotąd. Historia dogłębnie ich poruszyła. To nie tylko dzięki dyrektorowi który tak emocjonalnie potrafi opowiadać.. Cisza, słychać ciche oddechy. Przecież tak na prawdę mogło to się stać każdemu z nas - myśli krążą po głowie. Poczucie strachu i obaw nie do opisania..
Dyrektor :
-Rodzina Adwords'ów dziękuję bardzo, za ten gest. To nie tylko to co możemy zrobić w tym kierunku.
(na sale wniesiono wielki plakat.) To jest ogłoszenie! Żebyście nie zapomnieli kontrolować swojego zdrowia.
Możecie się czuć dobrze, ale był na to żywy dowód iż rzeczywistość może być  na prawdę inna!

___________________
Proszę o komentarze, to bardzo ważne..


środa, 20 lutego 2013

Opowiadaniecz.12 : "Dzień pogrzebu."

Nathan i Julia.

Minęło już dobre pół godziny, siedzę na krześle.. czekam. Denerwuje się. Panią Anią zajęły się pielęgniarki. 
Siedzę i czekam, na wiadomość. Co się dzieje z Julią? Ujrzałem lekarza zmierzającego w moją stronę..
Strach rósł w moich oczach.. Lekarz podszedł blisko, tak ze poczułem jego pot mieszający się z męskimi perfumami. Złapał moją dłoń. Spojrzał mi głęboko w oczy i pokiwał głową...
Upuściłem jego rękę, opadłem na kolanu.. Złapałem się za kark, nie potrafiłem w to uwierzyć. Skryłem twarz w dłoniach.. To nie może być prawda! Czułem ból i ścisk w gardle. Nie mogę sobie tego wyobrazić.
Jak? Jak będzie wyglądało moje życie bez niej ?! Moje myśli wrzeszczały! Chciały się wydostać..
Łzy spływały po moich policzka tak szybko, jak szybko straciłem wszystko..

~Dzień pogrzebu.

Słońce chowa się za dużymi, szarymi, smutnymi chmurami. Tłum ludzie. Słychać płacz, szlochanie, podciąganie nosem.. ktoś nie wyciszył dźwięku w telefonie. Dźwięk sms-a , nic mnie nie obchodzi.
stoję wpatrzony w trumnę, która zjeżdża w dół, a w niej całe moje szczęście. Daleko i głęboko pod ziemię.
Nigdy już jej nie odzyskam. To koniec. Jestem w kompletnej rozsypce. Dlaczego tak nagle?! Dlaczego opuściłaś mnie akurat teraz? Kiedy wszystko szło tak dobrze..

____________
będzie więcej jeśli będę miała czas (może.)

komentujcie.
Karolina!

Twitter :)
Facebook.
Photoblog.